Przedszkole nr 11 w Chorzowie

Dzień piąty

Email

Ale nam się dzisiaj UDAŁO!
UDAŁO się nam znowu wszystkim ładnie pospać do 7.00, bo ci co wsześniej wstali znowu się pięknie zachowali i ci inni sobie pospali.
UDAŁO się nam przepyszne śniadanie zjeść: zupa mleczna z czekoladowymi kulkami, które magicznie zamieniały mleko w kakao, a do tego przebojowe kanapki z białym twarożkiem i brzoskwinią. Pychotka!
UDAŁO się nam tak dobrze posprzątać pokoje, że zostały uwiecznione na zdjęciach. UDAŁO się nam też poskromić ok. 129 par butów, z czego największe ich zgromadzenie na drugim piętrze prezentuje się rewelacyjnie na zdjęciu!
UDAŁO się nam skutecznie zmienić plany na dzisiaj - zrezygnowaliśmy z wyjazdu do Zakopanego (choć poranne słońce wyglądało zachęcająco - ale jakoś podejrzewaliśmy podstęp w tym jego wyglądzie) i postanowiliśmy zostać w naszym Zielonoprzedszkolnym ogrodzie. Tym bardziej, że dotarła do nas paczka z nowym sprzętem sportowym i była doskonała okazja, żeby go wypróbować -  co się nam też UDAŁO. Więc jak tylko byliśmy gotowi po śniadaniu, wyszliśmy na plac zabaw.
UDAŁO się nam wszystkich zadowolić: odbył się mecz piłkarski, ulubione skoki przez "sznura", zabawy w piaskownicy, w małpim gaju, rysowanie kredą i wesołe hasanie po trawie ... i co kto chciał:  kwiatków poznawania (na płytce zgromadzimy fotograficzny zielnik ze skalniaków pani ULI) ... i obłoczków, chmur, chmurek i chmurzysk oglądanie. W ciągu 2 godzin chyba ze trzy razy wychodziliśmy na dwór z całym dobytkiem, potem co sił w nogach pakowaliśmy wszystko i uciekaliśmy do domu na bajkę do przeczekania, żeby po chwili znów cały dobytek wynosić na podwórko - ale UDAŁO się nam nie zmoknąć prawie ani razu!. Wyglądało to dla kogoś patrzącego z boku może na jakieś ćwiczenia ewakuacyjne z zakresu p.poż - ale nikt się nie skarżył - po prostu - pogodzie dzisiaj UDAŁO się nas rozweselić.
Przed samym obiadem, w czasie kolejnego momentu błękitnego nieba nad naszymi głowami, UDAŁO  się nam zorganizować WARSZTATY ARTYSTYCZNE -  i w plenerze rysować nasz ZIELONOPRZEDSZKOLNY DOM - efekty zobaczycie w swoich domach po naszym powrocie.
UDAŁ się nam przepyszny obiadek: zupa ogórkowa, którą przecież wszyscy uwielbiamy, a na drugie danie ryż z potrawką z kurczaka w stylu bardzo łagodnie orientalnym, który o dziwo cieszył się popytem nieprzewidywalnym.
UDAŁO się nam przed wyjazdem do KINA zobaczyć do końca film, który w odcinakch oglądaliśmy dzisiaj w charakterze przeczekiwania deszczu ( bo chwilowo znowu padało) i ... UDAŁO się nam zdążyć na czas do BUSÓW i dojechać na czas na nasz seans filmu RIO 2 w wersji 3D. Okazało się, że nie wszyscy już byli na filmie trójwymiarowym i trochę obawialiśmy się ich reakcji - ale wszystcy byli zachwyceni okularami na nosie ( nawet ci, którzy już mieli w plecakach okulary przeciwsłoneczne i UDAŁO się nam ich namówić na jeszcze jedną parę).
Wracając do domu, napotkaliśmy na drodze przed samym pensjonatem, stojący w poprzek drogi autokar, w którym coś się postanowiło popsuć - i musieliśmy resztę drogi pokonać spacerkiem - ale się nam UDAŁO pokonać zgrabnie i sprawnie tę przeszkodę. A, że od rana się nam tak wszystko UDAJE - to korzystając z UDANEJ pogody - zostaliśmy na podwórku, zjedliśmy owocowy podwieczorek - nektaryny, które znów cieszyły się niebywałym powodzeniem.
HA! Jeszcze jedna rzecz nam się UDAŁA - znowu wypadł jeden mleczny ząbek (to już chyba trzeci). Tym razem wypadł niespodziewanie i zaginął w trawie!!! Zmartwienie ogromne - bo co oddać ZĘBOWEJ WRÓŻCE POD PODUSZECZKĘ??? Ale się UDAŁO - i ząbek się odnalazł!!! W trawie!!! Niewiarygodne!! BRAWA dla MICHAŁA ZNALAZCY!
No i dalej nam się UDAWAŁO - wciąż nie padało, choć chmury znów zbierały się ciekawe - i mogliśmy się nadal bawić w ogrodzie, aż Pani ULA oznajmiła, że UDAŁO się jej przygotować dla nas grillowane kiełbaski i mogliśmy rozpocząć nasze OGNISKO W ALTANCE!
Ale się nam ono UDAŁO! Wszystkie kiełbaski się zjadło, cały chlebek z serem ( i bez się też) i nawet się pośpiewało gromko i radośnie jak w piosence: DALEJ WEOSŁO NIECH POPŁYNIE GROMKI ŚPIEW (zaśpiewajcie sobie w domach - może się Wam też UDA!). 
A na koniec tego ogniskowego spotkania UDAŁA  się nam OGNISKOWA ISKIERKA PRZYJAŹNI i mocno związani "W NITKĘ" - bo wokół już ciemna noc (a przecież księżyca nie widać, bo w nowiu, a gwiazd też nie ma, bo w chmurach) UDAŁO  się nam dojść bezpiecznie do domu, do łazienek, do apteczek, do łóżeczek, do spania i chrapania!
A...  buty też nam się znów UDAŁO poskromić ( dzięki WIKTOROWI!)

alt alt alt alt
alt alt alt alt
alt alt alt alt
alt alt alt alt

Komentarze 

 
# RE: Dzień piątyKasia Wawrzyczek 2014-05-29 09:23
Cieszę się, że bez względu na aurę i tak zawsze wszystko Wam się udaje i mieliście kolejny piękny dzień. :-) Pochwalę się, że rodzicom Uszatków udała się próba, zdołaliśmy zrobić ją aż dwukrotnie podczas jednego spotkania!!! Pozdrawiam :-)
 
 
# :)kala101 2014-05-29 09:50
Super że naszej dzielnej drużynie wszystko się UDAJE oby tak dalej, cieszymy się że macie super wycieczki i pogoda też nie taka zła - poskromiliście ją :P:) pozdrowionka
 
 
# NAJEPSI!!!Piekarz 2014-05-29 12:01
Ale mieliscie rozrywkowy dzien,ciagle cos sie dzialo i zawsze udawalo i bardzo sie cieszymy.Jestescie jedyni w swoim rodzaju,zawsze zwarci i gotowi,zawsze na czas.Nie straszne wam burze i gradobicia.Z latwoscia pokonujecie przeszkody w drodze do celu.Udaje wam nas zaskoczyc i wzruszyc do lez.GRATULUJEMY!!! Oby tak dalej.Z pozdrowieniami KASIA i JACEK JANKOWSCY,siost ra Julki Roksana oraz babcia Halina :-D
 
 
# RE: Dzień piątyAgnieszka Wróbel 2014-05-29 21:56
Ale Wam się wczoraj UDAŁO przez cały dzień! Nam się UDAŁO przeczytać w całości, a Julkowi UDAŁO się rozpoznać Natalkę na dwóch zdjęciach, na trzecim widać tylko warkoczyk ale mama nawet po warkoczyku rozpozna :)
Dziadek Kazik również czyta i pozdrawia całą zielonoprzedszk olną brygadę.
mama i tata Natalki oraz Julianek.
 

Dodawanie komentarzy tylko dla zalogowanych użytkowników