Przedszkole nr 11 w Chorzowie

Dzień drugi

Email
Długi deszczowy tydzień?
Dużo wody wokół? W takim razie bierzemy byka za rogi ... i jedziemy się moczyć. Po szybkim śniadaniu - tak szybkim, że nie zdążyliśmy się obfotografować - równie szybko byliśmy gotowi do drogi i ... moczenia (hi, hi, hi - jakkolwiek to brzmi). Ale, ale - zdążyliśmy jeszcze posprzątać pokoje, nauczyć się składania kołderek, piżamek, chowania śmieciuszków do koszy ... I zdążyła jeszcze przejść WYSOKA KOMISJA i BYSTRYM OCZKIEM - acz łaskawym w pierwszym dniu TURNIEJU CZYSTOŚCI - zlustrować stan wszystkich pokoików. Wyniki nas zaskoczyły - to znaczy WYSOKA KOMISJA  była bardzo zadowolona: wszystkie pokoje LŚNIŁY porządkiem na 6 :) No więc mogliśmy całkiem zasłużenie udać się do PRZYBYTKU DOBREJ WODNEJ ZABAWY. Na zewnątrz mokro - z góry pada, na dole kałuże, więc trzeba było szybko przemaszerować do TERMY BANIA w Białce Tatrzańskiej. A tu w środku puściutko, cieplutko i przytulnie. Obsługa zachwycona PRZEDSZKOLAKAMI - "takie grzeczne dzieci!!!" Wykupiliśmy sobie wstęp na 2,5 godziny, a że zostaliśmy obdarowani przez naszą Gospodynię - Panią Ulę - KARTAMI TATRZAŃSKIMI -  w ramach specjalnej promocji dołożono nam 30 darmowych minut. 3 godziny wodnego szaleństwa!!! Ha! Wieczornej kąpieli dzisiaj już na pewno nie będzie, bo się nam paluszki rozmoczą:))) Przebieranie, pilnowanie rzeczy, chowanie w szafkach - poszło rewelacyjnie i sprawnie. Obok przygotowywała się grupa gimnazjalistów - opiekunowie patrzyli na naszych PRZEDSZKOLAKÓW  z podziwem. A my byłyśmy DUMNE!!!  Bo to nie nasze ręczniki się pogubiły, nie nasze kurteczki zostały na ziemi, i takie tam ... Jeszcze tylko meldunek i pogadanka z RATOWNIKIEM. I już można chlupnąć! Woda w brodziku cieplutka - wszyscy bez oporów rzucili się w jej zachęcającą toń. I jakie atrakcje: wypełniające się wodą kubełki, które niespodziewanie się przechylały i oblewały wszystkich wodą, bicze wodne, kula - fontanna, kaskada wodna spływająca po zielonych liściach. Po dłuższej chwili beztroskich zabaw w brodziku - odważni powędrowali na zjeżdżalnię. Ale radocha! Niektórzy mogli już powspinać się na jeszcze większą zjeżdżalnię i odważnie SPŁYNĄĆ  w pontonach. Nie dowiary, jak szybko minęły te trzy godziny. Na spokojnie zdążyliśmy się ubrać, wysuszyć i znów zachwycić obsługę swoim SUPER ZACHOWANIEM. GRATULACJE!!!
Ale wszyscy czekali już na obiad! Oj dzisiaj w brzuszkach burczało okropnie! A mówiłyśmy przy śniadaniu, że woda "wyciąga". Pewnie wszyscy się zastanawiali - co takiego ona wyciąga? A to chodzi o siły! Dlatego - żeby zregenerować utracone siły, wszyscy dziś znowu pięknie zjedli obiadek. A dziś w menu: zupa jarzynowa z zacierką, ziemniaki, kotlet mielony i marchewka z groszkiem. Na podwieczorek pożywny banan. Mówi się, że dzieci to MAŁE BATERYJKI -  bo szybko ładują siły. Wystarczyło pół godziny odpoczynku, i znów wszyscy byli gotowi do działania. Więc działamy: rozpoczęliśmy tworzenie PAMIĘTNIKA - DZIENNIKA Z ZIELONEGO PRZEDSZKOLA. A potem NIESPODZIANKA!!! W  tym celu Maciek obszedł wszystkie pokoje ze stosownym OGŁOSZENIEM. A że jesteśmy czytającą gromadką - wiadomość odczytali wszyscy łatwo. I zaczęli się pojawiać na świetlicy, w swoich specjalnie przygotowanych strojach, z radością na twarzy i ogromną ochotą na dobrą zabawę. Tańce rozpoczęły się POLONEZEM -  no tak, to nie pomyłka. Trzeba przecież trochę potrenować, bo za kilka tygodni czeka nas UROCZYSTOŚĆ POŻEGNANIA PRZEDSZKOLA,  która tradycyjnie rozpoczyna się  w naszym Przedszkolu właśnie POLONEZEM. Ale potem przyszedł czas na znane i lubiane przeboje. A zabawa trwała aż do zbiorowego odtańczenia  tańca: CZEKOLADA, przekształconego niespodziewanie w taniec: NA KOLACJĘ!
Niektórzy byli niezadowoleni ... Ale niedługo! Jak tylko zobaczyli, co Pani Ula wnosi do jadalni - zapomnieli o tanecznych szaleństwach ... Dziś na kolację - leniwe pierogi! Mniam, rozpływały się w ustach. Dokładkom nie było końca - ale przecież na noc się TYLE nie je!!!
Teraz już tylko Wieczorne spotkanie z MISIEM USZATKIEM w ramach DOBRANOCKI. Już tylko  MAŁE MYCIE - przecież chronimy paluszki przed rozpuszczeniem :) Jeszcze tylko spokojne rysowanie kolejnej  strony w PAMIĘTNIKU - DZIENNIKU: oczywiście wspomnienia z mokrego basenowego szaleństwa. I mogliśmy iść spokojnie spać i odpocząć po tym drugim, długim ZIELONOPRZEDSZKOLNYM DNIU.
Acha! Serdecznie dziękujemy WSZYSTKIM za komentarze, podziękowania i pozdrowienia!!! Staramy się jak możemy:)
alt
 
alt alt alt
alt alt alt alt
alt alt alt alt
alt alt alt alt

Komentarze 

 
# super mokry dzienkala101 2015-05-26 22:27
Lal 3 godziny na basenie, potem dyskoteka. Wprawdzie pogoda nie dopisuje ale najwazniejsze ze humory tak, bo jak .jest humor to jest dobra zabawa. calusy
 
 
# Ścisk ;)Adrianna 2015-05-26 23:27
Dziękujemy za barwną i jakże apetyczną relację. Pozdrawiamy i mniej kropelek z nieba życzymy:) Robiniu ściskamy Cię moooocno :)
 
 
# Miłego dnia!!!!!!Monika 2015-05-27 05:31
Cieszę się , że pomimo niezbyt fajnej pogody jesteście tak szczęśliwi. Pozdrawiam wszystkich serdecznie. A Ciebie Maciusiu mocno ściskam!!!! Buziaczki :-)
 
 
# kochane dzieciaczkiIzaD 2015-05-27 06:59
U nas dziś słonko nieśmiało wychodzi mam nadzieję, że i u Was się pokaże. Choć widzimy, że przy tak wspaniałych Paniach w każdą pogodę dobrze się bawicie. Buziaki dla Kubusia :-*
 
 
# RE: Dzień drugiwioligr 2015-05-27 08:21
Tylko pozazdrościć Wam takich szaleństw :-) Panie są niesamowite, że tak rewelacyjnie zorganizowały deszczowy dzień! Mamy nadzieję , że słoneczko i tak zaświeci nad Waszymi głowami :-*
 
 
# do upadłego:)Agnieszka Suchy 2015-05-27 10:51
Wody nigdy za wiele,zwłaszcza basenowej:):):) :) fantastyczny drugi dzień, ani odrobiny miejsca na nudę, ukłony dla wszystkich, Małych i Dużych:), nie można relacji z posiłków czytać na głodno..:):):) pozdrawiam wszystkich mocno, całuję Cię Antośku!!!
 
 
# SERDECZNOŚCIat 2015-05-27 15:15
Drogie Panie: JESTEŚCIE WIELKIE!
Kochane dzieci: STRASZNIE WAM ZAZDROŚCIMY!
Wojtasku - BARDZO MOCNO CIĘ ŚCISKAMY! :-*
 

Dodawanie komentarzy tylko dla zalogowanych użytkowników