Przedszkole nr 11 w Chorzowie

Zielone Przedszkole 2017

Dzień Piąty

Email
DZIEŃ PIĄTY
W Poroninie pod górami, nad łąkami, pod lasami, kozy kują podkowami?
Dziś też jeszcze nie! Dziś się w ryby zamieniły
W klapki, stroje uzbroiły
i na termy pojechały,
się kąpały i chlapały.


Ale ... najpierw się wyspały:  6.30 - wszyscy śpią. 7.30 - większość dalej śpi, 8.00 - trzeba niektórych ściągać z łóżek, bo śniadanie za chwilę. Śniadanko sprawnie zjedzone, stroje kąpielowe spakowane, dodatkowe jedzonko na "wilczy głód" przygotowane. Za oknem oczekiwane zachmurzenie pełne, z chmurami kłębiastymi. Jesteśmy więc gotowi na totalną kąpiel i ablucje wodne, tym bardziej, że przecież wczoraj obchodziliśmy "Nieoczekiwany Początek Dnia Dziecka" i woda z mydłem niewątpliwie się przyda naszym nogom!!! i uszom szczególnie:))). Na basem jechaliśmy  sobie autobusem przez Zakopane i Kościelisko w towarzystwie Giewontu, choć dzisiaj nieco ukrytego za deszczowymi chmurami. Za Witowem na granicy z Chochołowem już z daleka zauważyliśmy charakterystyczne termalne ... REKLAMY. Ale tuż za nimi olbrzymi parking i budynek jak ogromna góralska chata, z tarasami wypełnionymi wodą. Jesteśmy na miejscu! Szybka realizacja rezerwacji, przydział zegarków i ... wędrujemy do szatni. Tutaj arcytrudne zadanie matematyczne: trzeba odczytać na czytniku czterocyfrowy  numerek szafki zakodowany na zegarku i szybko odszukać szafkę z takim właśnie numerkiem, ponieważ ... szafka otwiera się tylko wtedy, kiedy numerek się wyświetla. Uff ... straszna robota. Straciliśmy na poszukiwania numerków chyba z pół godziny. Całe szczęście, że mamy wykupione wejście bez limitu czasowego. ale zawsze szkoda ... System kodowania szafek nie jest więc szczególnie mocną stroną Chochołowa - oczywiście z punktu widzenia grup przedszkolnych. Ale cała reszta ... robi bardzo dobre wrażenie:) Polecamy:)))  Prawdziwy relaks i super zabawa. Jak zwykle kiedy jest fantastycznie, to czas ucieka szybciej, więc hasło do odwrotu nie zostało przyjęte z aplauzem. Ale co zrobić? Trzeba wracać na obiad, a poza tym, nasze dłonie (i nie tylko) zaczynały się już nieźle marszczyć :))) Ubieranie poszło nam sprawnie, z jedną usterką techniczną - rozkodował się jeden z zegarków, co przysporzyło nieco kłopotów obsłudze. Ale wszystko skończyło się dobrze - i nikt nie musiał wracać w stroju kąpielowym do domu. Po wyjściu z basenu głodne oczy spoglądały na nas z niezwykłą żarłocznością - o jak dobrze, że zabraliśmy znowu kanapki ze śniadania!!! Całe szczęście, że jedziemy prosto na obiad! I całe szczęście, że chodzimy między kroplami. To znaczy pada jak jedziemy, a jak idziemy to nie pada :))) Mamy szczęście!!! Dziś dzień zawrotnego tempa! Obiad  o 15.00 więc skończymy około 16.00 a na 17.30  mamy rezerwację seansu kinowego. Więc trzeba zjeść, co jest do zjedzenia - bez grymaszenia (ale to się absolutnie nie zdarza) i wsiąść do autobusu, żeby dojechać do Kina na czas. I to się oczywiście udało. Byliśmy nawet lekko przed czasem, więc mogliśmy zerknąć na Krupówki i rozpocząć poszukiwania pod tytułem "Co się w tym sezonie proponuje turystom w Zakopanym". Nie rozpoznaliśmy jednak dokładnie "rynku" - więcej czasu będzie na to jutro. a teraz "Czas na Kino": w repertuarze na dziś, przewidziano SMERFY, więc zagłębiamy się w świat grzybowej wioski Smerfów. Okazało się w trakcie filmu, że mają tam tak jak u nas na Zielonym Przedszkolu:  trochę chłopaków i trochę dziewczyn - więc jest w końcu smerfno -  sprawiedliwie!!! Nieco stresu Dorosła część widowni przeżyła gdy film zmierzał do końca - zrobiło się melancholijnie strasznie i smutno ( Zaraz wszyscy zaczną płakać i my ich potem nie uspokoimy - to była myśl, która pojawiła się w dorosłych głowach). Ale na szczęście, ci co już film widzieli, od razu zaspojlerowali innym zakończenie, oznajmiając donośnym szeptem: ZARAZ BĘDZIE WESOŁO!!! Więć w finale wszyscy mieli roześmiane oczy i buzie, niektórzy w pierwszym rzędzie z radości i euforii klaskali i tańczyli. I w ten sposób wszystko skończyło się klasycznie: szczęśliwie i wesoło. Droga powrotna do domu też minęła spokojnie, a kolacja minęła jak zwykle: żarłocznie :) Dzisiaj pani Ula zaskoczyła wszystkich zapiekanką, która znikała w ilościach niewymownych. Ale ... nauczona doświadczeniem kluskowym, Gospodyni zabezpieczyła się na wszelkie przejawy nieograniczonego popytu. Dzień był niby nie męczący, bo sama rozrywka i relaks, ale ... wszyscy chętnie wskakiwali do  łóżek, przytulali się do poduszek i okręcali kołderkami. Może będą kontynuować wizytę w Smerfnej Dolinie, a może harce na basenie? Oczywiście w realu dzisiaj nie ma już mowy o kąpieli! Ponieważ ogłoszony został Drugi  Prezent Dzień Dzieckowy, przyjęty ogólnym zrozumieniem. Więc jeszcze tylko rzeczy oczywiste: ząbki, Leki z naszej przedszkolnej Apteki, i obietnica  spokojnych, kolorowych snów... I nowych przygód jutro!

A co jutro się wydarzy, co jutro czeka nas? 
A to już opowieść na inny czas:)      

 
alt alt alt alt
alt alt alt alt
alt alt alt alt

Komentarze 

 
# RE: Dzień PiątyJS 2017-06-01 04:27
Basen , kino , zapiekanki !!!! czy są jeszcze wolne miejsca ??może my też dołączymy do was :)
ukłony dla Pań i ich możliwości noszenia tych wszystkich łakoci, kanapeczek i innych niezbędnych podróżnych rzeczy dla naszych nieustraszonych poszukiwaczy przygód !!!
wielkie uściski dla wszystkich i cudownego dnia dziecka dla wszystkich kochanych bajtli !!!
 
 
# RE: Dzień Piątyp.agusia 2017-06-01 04:32
Kochane dzieciaczki serdecznie pozdrawiam was i oczywiście wasze panie i życzę wam z okazji Dnia Dziecka wszystkiego co najwspanialsze cudownego uśmiechu na waszych buźkach i zdobywania jeszcze więcej szczytów i doświadczeń :-* :-* :-*
 
 
# RE: Dzień Piątywioligr 2017-06-01 06:15
Cały dzień pięknych atrakcji! Wszystkiego co najlepsze życzymy Naszym dzieciaczkom z okazji Dnia Dziecka :) I pozdrawiamy Nasze Wspaniałe Panie:)
 
 
# RE: Dzień Piątyat 2017-06-01 07:27
Dajecie nam za dużo powodów do zazdrości!
Kochane Dzieciaki! Z okazji Wasze Święta życzymy Wam ciągle takiej zabawy! Cmokamy Was bardzo mocno w Wasze roześmiane buzie
Babi i Marek - ( jeden z zielonoprzedszk olaków na pewno wie kto to)
 
 
# Dzień DzieckaAleksandra Koronowska 2017-06-01 07:50
Życzymy wszystkim Dzieciom tak wspaniałego dnia, jak te 5 ostatnich dni, pełnych przygód i wrażeń! A Paniom tyle samo pozytywnej energii, podziwiamy i całujemy:).
 
 
# Od DziadkówAleksandra Koronowska 2017-06-01 07:53
Piękną przyrodę oglądacie w Dolinie Strążyskiej , a patronuje temu zaklęty Rycerz w Tatrzańskim szczycie Giewont.Pewnie zrodziła się w Waszych głowach chęć zdobycia tego szczytu, ale przyjdzie na to na pewno czas – musicie jeszcze podrosnąć dziadek z babcią już tam byli i oglądali piękną panoramę Podhala. Pani wspaniale Wam pokazuje żywą i nieożywioną przyrodę, robi to niezwykle barwnie i interesująco. Dzieci kochane w potoku Strążyskim umoczcie nóżki tylko do kolana ,powąchajcie zapach łąk z firletką poszarpaną w tle. Pozdrawiamy i całujemy Babcia Gaga i Dziadek Nikodem .
 
 
# RE: Dzień PiątyAgnieszka Wróbel 2017-06-01 13:05
Czy bąbelki na zdęciach w basenie to jacuzzi czy inna "atrakcja".... ;) a może lepiej nie wiedzieć...
Wszystkim dzieciakom, tym małym i tym "większym" ;) wszystkiego najlepszego! Takich uśmiechów, jak na zielonym przedszkolu, na co dzień! Całusy dla smerfów i smerfetek
Mama Agnieszka
p.s. za rok chyba też się zapiszę na zielone przedszkole, tak macie fajnie ;)
 
 
# Wszystkim dzieciaczkom ślemy życzeniaKatarzyna M 2017-06-01 13:32
Z okazji Waszego święta drogie dzieci życzymy Wam samych wspaniałości. Uśmiechniętych buziek nie trzeba życzyć, bo widzę, że wszystkie takie są i niech tak zostanie. Oczy same się śmieją widząc Was wszystkich na tych zdjęciach. Przedszkolaki na zajęcia basenu chodzą z przedszkola to i paniom większych problemów pewnie nie sprawiały. Pozdrowionka. Buziaki od rodzinki Pawełka i Michałka. Cmok
 
 
# RE: Dzień PiątyMika 2017-06-01 20:11
Atrakcji co dzień niemiara.
Frajda goni frajdę... aż się boję, że po powrocie będę słyszeć... ale tu nuda...
A tym czasem...
ciekawa jestem jakie to psoty szykuje dla zielonoprzedszk olaków Zielononocny Duszek... :-*
Buziaki.
Mama Monika
 
 
# RE: Dzień PiątyMaja 2017-06-02 04:41
Pycholki uśmiechnięte- ale z naszym przedszkolem to co innego mogło by być :) Aż łezka się w oku kręci, że w tym roku musimy opuścić mury przedszkola. Atrakcja, za atrakcją.... ileż energii trzeba mieć, by temu sprostać....
Bo uśmiechnięte dziecko- to szczęśliwe dziecko :)
Tulaski dla wszystkich :-*
 

Dodawanie komentarzy tylko dla zalogowanych użytkowników