Przedszkole nr 11 w Chorzowie

Zielone Przedszkole 2018

Dzień szósty

Email

Dziwna cisza jakaś, a tu już 7 minut 20.
Może nam ktoś poprzesuwał zegarki? I to taki śmieszny żarcik?
Wchodzimy do każdego pokoju, a tu wszyscy spokojnie pomrukują, posapują, albo spokojnie leniwie oddychają - śpią w najlepsze. A czas poranka sobie  nieubłaganie leci! Jeszcze momencik i trzeba im wszystkim pomóc w przejściu do świata OBUDZONYCH, bo nam śniadanko wystygnie. No i tak się dzieje, i już budynek tętni zwykłym, codziennym hałasem. Prawie wszyscy zdążyli na śniadanie, prawie wszyscy są gotowi na rozpoczęcie kolejnej, tym razem ostatniej już wędrówki. Dzisiaj jedziemy do Zakopanego - odbierać zamówione pamiątki - to najważniejszy cel. Jednak pierwszym punktem programu jest Muzeum Tatrzańskie. Trochę przyrody tatrzańskiej już zobaczyliśmy na żywo, teraz dowiemy się o niej trochę więcej jak z Wielkiej Encyklopedii Przyrodniczej. W Muzeum Tatrzańskiem zobaczyliśmy jak dawniej ludzie tutaj żyli, jak mieszkali, jakimi narzędziami pracowali, jak się ubierali. Wielkie zainteresowanie wzbudziła kołyska nad łóżkiem rodziców, zawieszona na drągu, foremki dla pysznych oscypków, stroje kolędników i obrazy malowane na szkle. Znaleźliśmy nawet figurę patrona naszego miasta Chorzowa - św. Floriana. Do następnej sali wystawowej trzeba było przejść po schodach obok ogromnego, wypchanego misia, który trzyma w łapach barć - taki starodawny ul, i wybiera z niego miód. Tu też zobaczyliśmy makietę całych Tatr: odszukaliśmy Giewont i Dolinę Strążyską - taką małą niteczkę czerwonego szlaku, Polanę Rusinową i kościółek. Zobaczyliśmy też inne znane szczyty tatrzańskie, i coś czego nie mogliśmy zobaczyć na żywo: tatrzańskie jeziora. Potem oglądaliśmy makietę Pienin: odszukaliśmy obydwa poznane zamki, śledziliśmy niebieską nitkę Dunajca z niekończącymi się zakrętami. Oglądaliśmy kieł mamuta i odciski ślimaków, a potem w gablotach wszystkie gatunki żyjących w tatrach zwierząt i roślin. Ależ tego było dużo! Kiedy napełniliśmy się tą wiedzą biologiczną, zoologiczną, historyczną, etnograficzną, napełniliśmy też nasze żołądki drugim śniadaniem, a potem nasze torby pamiątkową poduszeczką-owieczką - obietnicą wspaniałych sennych wspomnień i marzeń o przyszłym  tatrzańskim wędrowaniu. Wszystkie plany na dzisiejszą wizytę w Zakopanym zrealizowane: można wracać na obiad. Tym bardziej, że nad miasto nadciągają ogromne, czarne chmurzyska.
Na obiad pani Ula przygotowała pyszny biały żurek oraz spagetti, które szybciutko znikało z talerzyków. Czas na odpoczynek - dziś nieco krótszy, bo czeka nas relaksacyjny pobyt na basenach w Białce Tatrzańskiej. Na basenie, jak już byliśmy gotowi do zabawy w wodzie ( i wszystkie części naszej garderoby były we właściwych szafkach), po rozmowie z Ratownikiem, nadszedł w końcu czas na baraszkowanie w ciełpych termalnych wodach. Uff! ale dziś woda była ciepła!!! Dla niektórych nawet za ciepła! Myśleliśmy, że po pluskach i wygłupach wodnych, zjazdach na zjeżdżalni, pompowaniu wody i szaleństwie na wodnym placu zabaw nikt nie będzie miał ochoty, ani sił przede wszystkim - na Dyskotekę!!! Ale niepotrzebnie się martwiliśmy!!! Kiedy po przyjeździe na kolację: zapiekana szyneczka z serem na bułeczce - ogłosiliśmy Dyskotekę na Dobre Zakończenie Zielonego Przedszkola: aplauzu nie było końca. Nasi przedszkolacy samodzielnie i bardzo sprawnie najpierw: porozwieszali swoje mokre stroje kąpielowe do wysuszenia, a potem z wielkim przejęciem i dbałością o szczegóły zarówno "męskiego" jak i "kobiecego" wyglądu: fryzura, buty, inne dodatki ... przygotowali się do szaleństwa dyskotekowego. Oj byliśmy zaskoczeni znajomością repertuaru, choreografii i umiejętności tanecznych naszych malusińskich.
I sił ...
I niezmordowania ...
Ale nawet najlepsza zabawa kiedyś musi się skończyć, nawet jeśli może trwać nieco dłużej, bo nie trzeba się kąpać po takiej dawce kąpieli na basenach. Więc, co prawda z niezadowoleniem, ale wszyscy zgodnie, pożegnali się do jutra.
Tylko jedna myśl była nieco niepokojąca: co tym razem wymyśli Zielononocny Duszek Zielonej Nocy????????
A niektórzy już wiedzą co wymyślił niesforny duszek ... Hi hi hi!!!
Ale to już historia na następną opowieść :)))

 

 

----------

 

alt alt alt alt
alt alt alt alt
alt alt alt alt

Dodawanie komentarzy tylko dla zalogowanych użytkowników