Zielone 2026 dzień 3: PONIEDZIAŁEK

NIESPODZIEWANY DZIEŃ RELAKSU

Tak jak niespodziewany Gość przy stole wigilijnym zawsze znajduje miejsce, tak taki niespodziewany Dzień, który niespodziewanie się wypełnił niespodziewaną treścią powinien znaleźć zarówno akceptację jak i pełne zadowolenie, że nastąpił. Widocznie tak miało być. Dla niektórych ten dzień rozpoczął się ciemną nocą: musieli wstać, dojechać na dworzec i rankiem pojawić się w domu Pani Uli jako siódme i ósme ręce do pomocy. Przyjechała nasza Pani Sylwia. W tym samym czasie inni przebierali, przenosili, pomagali i tulili Dziecko w potrzebie. W tym samym czasie WSZYSCY INNI smacznie spali, śnili i wypoczywali. O godzinie 6.00 – WSZYSCY SPALI. O godzinie 7.00 – WSZYSCY SPALI. O godzinie 8.00 – WIĘKSZOŚĆ SPAŁA – ale tu już trzeba było wkroczyć i ożywić całe towarzystwo – bo o 9.00 będzie śniadanie a potem kolejnych turystycznych planów spełnianie. Ale przy śniadaniu kolejne niespodziewane wydarzenia się wydarzyły i to one ostatecznie sprawiły, że plany na ten dzień się nie spełniły i całkowicie zmieniły.  Za to mogło się wydarzyć i wydarzyło wiele innego. Na dodatek w nagrodę pogoda wyśmienicie się trzymała i zabawy w ogrodzie i na boisku umożliwiała. Możliwe także się stało przygotowanie NIESPODZIANKI …  I nadgonienie dziennikarskich zaległości… I praktyczne sprawdzenie medycznych umiejętności…  – i to w dodatku w miłych okolicznościach przyrody. Ale to wszystko tak nas pochłonęło, że nie wykonałyśmy podstawowej czynności: aktualizowanie aktualnych aktualności…  i się nam oberwało, ale ekspresem się tą zaległość uzupełniało. Obiad wszystko zmienił – samopoczucie wszystkich wróciło do normy, siły się wzmocniły, a żeby regeneracja była jeszcze bardziej efektywna – relaks i  odnowa była kolektywna. I okazało się potem, że można zwiedzić najbliższą okolicę, w miejscach gdzie dawno nas nie było i wszystko się zmieniło. Był czas na zbieranie kamieni, na naukę lornetkowania i w końcu, na wieczorne ćwiczenia sportowe w blasku zachodzącego Słońca, pod okiem dopełniającego się Księżyca, przy kojącym i relaksującym szumie rzeki i śpiewów ptaków.  MAGIA I SIŁ NABIERANIE. Dzięki temu, po niekończącej się lekkostrawnej kolacji, NIESPODZIEWANIE ogłoszono NIESPODZIEWANE zaproszenie na WESOŁE PIŻAMA PARTY – nauka nowa: dobrze bawić się można w każdym stroju, a radość można czerpać z każdej chwili, nawet niespodziewanej. Słońce tymczasem zaszło już całkiem przewidywalnie …. a to oznacza koniec tego niespodziewanego dnia … więc trzeba teraz tylko o higienę zadbać, właściwe leki zaordynować, książeczki poczytać, kołderką opatulić i w poduszeczki zmęczone główki wtulić.

Dobranoc dobranoc – pchły na noc

a do tego jeszcze grona

pochód mrówek faraona 🙂 CDN jutro:))